Archive for the ‘Sesje niemowlęce’ Category

Warsztaty w Seattle oraz IGA – sesja fotograficzna bobasa

sobota, Lipiec 24th, 2010

Witam,

Wiem, wiem; za rzadko piszę. No i co mam zrobić? Chciałbym częściej, ale chyba mam problem z organizacją swojego czasu. A poza tym jestem właśnie w trakcie świetnego szkolenia-warsztatów prowadzonych on-line. Jest to seria CreativeLIVE (najnowsze dziecko Chase Jarvis’a) gdzie można uczestniczyć na żywo w warsztatach organizowanych z udziałem najlepszych fotografów swoich branży. Trzeba się tylko bezpłatnie zarejestrować i potem o odpowiedniej porze (pomaga w tym specjalny kalendarz z przelicznikeim stref czasowych) włączyć przekaz na żywo i już jesteśmy tysiące kilometrów, np. w Seattle w USA.W ten weekend gościem i prowadzącym jest DAVID duCHEMIN. Obejrzyjcie jego zdjęcia i prace – to się nazywa warsztat. Gość jest nakręcony na punkcie wizji jako wiodącego czynnika w realizacji dobrej fotografii. Przyznam, że już jestem  tak napalony na fotografowanie, że chyba mnie żona z domu wygna jak zobaczy, co wyprawiam z aparatem ;) W każdym razie szkolenia warte udziału, a kto nie zna angielskiego – trudno; niech żałuje. Trzeba było się uczyć ;) Ja zrobiłem masę notatek,  jeszcze czeka mnie 3 część warsztatów.

Tyle w kwestii czasu i jego wykorzystywania. Spoglądam na zegarek i jeszcze jakieś 20 min. do końca przerwy w trakcie warsztatów. Chciałbym zdążyć jeszcze pokazać Wam zdjęcia z mojej ostatniej sesji z Igą – 2-miesięcznym bobasem, który brał udział w fotosesji, pierwszej w swym życiu. Słowa jakie przychodzą na myśl patrząc na takie niemowle to nieświadomość, spokój, bezpieczeństwo, ciekawość. Przynajmniej ja w ten sposób czuję. Lubię potem przeglądać zdjęcia z sesji, ponieważ widzę jak zmieniało się otoczenie, jak reagował model, czy modelka w tym przypadku. Oczywiście rodzice też byli, no bo jak inaczej.

Popatrzcie sami.

fotografia dziecka, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

fotografia dziecięca, zdjęcia dzieci

Będę miał jeszcze następne zdjęcia niebawem do pokazania, właśnie zakończyłem proces przygotowywania zestawu zdjęć ślubnych. Ciekawe co Wy na to. Co prawda to mój czwarty już ślub, który fotografowałem, ale ten był po pewnej dłuższej przerwie.

Już niebawem więc zdjęcia ślubne, pierwsze tutaj, poza tym moje zdanie o tym czy sprzęt ma znaczenie w fotografii i co nieco na potwierdzenie mojej wypowiedzi plus materiał video. Zatem zapraszam niebawem, bo będzie się działo.

Pozdrawiam,

PIOTREK

Sesja fotograficzna znanej modelki – Michalina

środa, Czerwiec 30th, 2010

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięcaWitam ponownie.

Dziś przybywam do Was ze zdjęciami dziecka, które już mieliście możliwość poznać…To znaczy jest to dziewczynka, którra brała udział w fotografowaniu swojej mamy Patrycji podczas sesji z brzuszkiem sama będąc jeszcze w środku. Michalina teraz to niezwykle radosne i pogodne dziecko rozsiewające wokół wesołe fluidy wobec których trudno pozostać obojętnym.

Tak naprawdę to zdjęcia te powstały w międzyczasie innej sesji. Wyglądało to tak: fotografowana była kuzynka Michaliny – 2-miesięczna Iga. A ponieważ od czasu do czasu trzeba było zrobić przerwę to wchodziła (a raczej wczworakowywała ? ) Michalina i dzielnie wypełniała czas przerwy nie dając odetchnąć fotografowi, czyli mnie :) Wspólpracowała bardzo rozumnie i choć jest mała to fantastycznie znosiła trudy pracy modelki. Słowem – to była bardzo owocna mega-sesja fotograficzna z udziałem dwóch modelek, w tym jednej już znanej.

Popatrzcie sami i sprawdźcie możliwości 10-miesięcznej Michaliny.

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

sesja fotograficzna fotograf Kalisz fotografia dziecięca

Tak wygląda efekt pracy z dzieckiem; przyznam, że zabawa przednia, ale wymagająca cierpliwości i wielu powtórzeń bo w tym wieku dzieciaki są już bardzo ekspresyjne i autofokus bardzo często chybia.

Ja natomiast już nie widzę na oczy, ponieważ pisząc tego posta jest północ, a nawet już po i choć nie ma czasu w ciągu dnia na zrobienie tego muszę skończyć i położyć się spać. Sam już nie wiem nawet do końca co piszę. Zatem kolorowych snów i do następnego. Może uda mi się coś jeszcze Wam pokazać zanim stanę na ślubnym kobiercu… Tak tak, to już w tę sobotę – 3-go lipca o 16.30 ślubuję pewnej pięknej kobiecie.

Dobra, tyle o mnie.

Pozdrawiam,

P.S.

Zdjęcia drugiej modelki IGI pokażę Wam już niebawem, fotografie już czekają.

PIOTREK.

Panna Zuzanna w świetle zastanym

wtorek, Luty 16th, 2010
Portret dziecka w świetle zastanym

Zuzanna

Witam ponownie.

Wiem, że niektórzy oczekiwali kontynuacji rozpoczętego w poprzednim poście tematu o Balansie Bieli. I doczekają się. Wasza cierpliwość będzie nagrodzona. :)

Ale ponieważ stwierdziłem, że ostatnio za mało zdjęć się tu pojawia, moich zdjęć, wiec tym razem będzie to krótkie wspomnienie z małej sesji, która odbyła sie w ubiegłym roku w lipcu.

PANNA ZUZANNA W ŚWIETLE ZASTANYM

Tak właśnie przebiegła ta, no cóż, sesja. Napisałem „no cóż” ponieważ nie była to typowo odbywająca się sesja w warunkach studyjnych. Miała miejsce w domu modelki, a moim głównym wyposażeniem, poza aparatem, było słońce. I cienie. Te lubię bardzo. Wszystkie fotografie z tego dnia powstały podczas obserwacji Zuzi w ciągu dnia. Przyznam, że radosne to dziecko i niezwykle wdzięczne. Bywały jednak momenty, że mimo swego wieku potrafiła na moment zatrzymać swoją dziecięcą energię i popatrzeć w obiektyw niczym profesjonalna modelka. Te właśnie zdjęcia lubię najbardziej. To tak, jakby wyczuwała wagę sytuacji i się do niej przystosowywała.

Dlatego też uwielbiam fotografię dzieci. Choć nie łatwe to zadanie, to za każdym razem, po wszystkim, jestem bardzo zadowolony z sesji. Oto kilka zdjęć z tego dnia. Mam nadzeję, że wy również dostrzeżecie w Zuzi jej nieodparty czar.

Miłego oglądania.

Zapraszam do czytania mojego bloga. Jak obiecałem, w nastepnym poście będzie ciąg dalszy tematu Balansu Bieli.

Tymczasem,

Piotrek.

Cesarzowa Lena

środa, Styczeń 20th, 2010

To była ta sesja, kiedy dziecko, nad wyraz żywe i aktywne, sprawiało, że uchwycenie jednej klatki zdjęcia z miną właśnie zaobserwowaną stało się wyczynem nie lada. Żaden dobry autofokus nic by tu nie wskórał. A Lena – bohaterka tej sesji – na  początku niepewna nowej sytuacji, po chwili zdawała się w ogóle nic nie robić z pana z aparatem i innym nastawianym wokół sprzętem… Zatem zmuszony byłem do częstego przemieszczania statywu z lampą tak, by uzyskać jak najbardziej zadowalające oświetlenie. I choć nie byłem do końca zadowolony z naszego spotkania, to zaraz po załadowaniu zdjęć do komputera zmieniłem zdanie. Cesarzowa Lena, jak nazywa ją jej tata, dała nie jedną jak się okazało, możliwość do zrobienia dobrego ujęcia. Należy wspomnieć oczywiście, że niebagatelną rolę odegrała tu naturalny, wrodzony urok dziecka, które bawiło się w najlepsze obserwując tylko dziwne poczynania fotografa.

Zdjęcia okazały sie uzupełnieniem uroczej natury Leny, choć możliwość obcowania z nią na żywo nie jest w stanie zastąpić nic. Ów piękny tygrysio-panterowy strój dodał tylko uroku i zamienił sesję w przygodę.

Od strony technicznej dodam, że fotografowałem aparatem Olypmus E-500 z obiektywem 40-150mm f/3.5-4.5. Jako oświetlenia użyłem lapmy błyskowej z systemu Olympusa FL-36 zamocowanej na statywie oświetleniowym z uniesionym palnikiem i doczepionym własnej roboty mini ekranem odbijającym. W zasadzie wystarczyło, choć momentami brakowało mi drugiego światła rysującego lub dopełniającego. Ratowałem się jednak blendą z kartono-pianki, która się świetnie sprawdzała, a którą można wykorzystać jeszcze jako białe tło do portretów; co uczyniłem na tej sesji także.

Podsumowując – spotkanie było bardzo udane i to nie tylko z racji obecności cesarzowej ;) Miałem możliwość przetestować kilka technik, spradzić nabyty niedawno bezprzewodowy nadajnik-odbiornik do fotografowania z flashem poza aparatem, jaki i zaprezentować się kolejnym osobom jako fotograf. I nie zamierzam poprzestać na tym :)

Jeśli bym nie fotografował to nie wiem czym miałbym się teraz zajmować. Ja po prostu uwielbiam to robić.

Piotrek.