Dziś przybywam do Was ze zdjęciami dziecka, które już mieliście możliwość poznać…To znaczy jest to dziewczynka, którra brała udział w fotografowaniu swojej mamy Patrycji podczas sesji z brzuszkiem sama będąc jeszcze w środku. Michalina teraz to niezwykle radosne i pogodne dziecko rozsiewające wokół wesołe fluidy wobec których trudno pozostać obojętnym.
Tak naprawdę to zdjęcia te powstały w międzyczasie innej sesji. Wyglądało to tak: fotografowana była kuzynka Michaliny – 2-miesięczna Iga. A ponieważ od czasu do czasu trzeba było zrobić przerwę to wchodziła (a raczej wczworakowywała ? ) Michalina i dzielnie wypełniała czas przerwy nie dając odetchnąć fotografowi, czyli mnie :) Wspólpracowała bardzo rozumnie i choć jest mała to fantastycznie znosiła trudy pracy modelki. Słowem – to była bardzo owocna mega-sesja fotograficzna z udziałem dwóch modelek, w tym jednej już znanej.
Popatrzcie sami i sprawdźcie możliwości 10-miesięcznej Michaliny.
Tak wygląda efekt pracy z dzieckiem; przyznam, że zabawa przednia, ale wymagająca cierpliwości i wielu powtórzeń bo w tym wieku dzieciaki są już bardzo ekspresyjne i autofokus bardzo często chybia.
Ja natomiast już nie widzę na oczy, ponieważ pisząc tego posta jest północ, a nawet już po i choć nie ma czasu w ciągu dnia na zrobienie tego muszę skończyć i położyć się spać. Sam już nie wiem nawet do końca co piszę. Zatem kolorowych snów i do następnego. Może uda mi się coś jeszcze Wam pokazać zanim stanę na ślubnym kobiercu… Tak tak, to już w tę sobotę – 3-go lipca o 16.30 ślubuję pewnej pięknej kobiecie.
Dobra, tyle o mnie.
Pozdrawiam,
P.S.
Zdjęcia drugiej modelki IGI pokażę Wam już niebawem, fotografie już czekają.
PIOTREK.



















